sobota, 28 stycznia 2012

Jesteśmy już na miejscu.

Całkiem sympatyczna podróż. Dojechaliśmy na godz. 16.30. Mili gospodarze przygotowali nam smaczną kolację: natural sznycel, zupa gulaszowa i pudding na deser. Teraz wypożyczalnia, dopasowanie sprzętu, nocny spacer po Fusch, kąpiel i spanko.