piątek, 1 czerwca 2012


Dnia dzisiejszego wiatr był dla nas całkiem sprzyjający. Wymęczeni nocną wartą o poranku wypełnialiśmy pierwsze obowiązki żeglarskie - mycie pokładów, naczyń itp.
W miłej, wyluzowanej atmosferze dohalsowaliśmy się do zielonego gaju. Następnie po orzeźwiającym prysznicu i sytym obiedzie zdecydowaliśmy się popłynąć do Mikołajek na nocleg.
Tam, uzupełniliśmy zapasy w supermarkecie i zjedliśmy kolację. Aktualnie szykujemy się do spania. Mamy nadzieję na dobrą pogodę, żeby jutro dotrzeć jak najdalej.
Cdn…

Michał G.......