sobota, 2 czerwca 2012

Nasi znowu górą... :--)


Dwa sukcesy:  Polska Andora 4-0, a my od 5 rano przemoczeni i przemęczeni, ale cel osiągnięty . Zacznijmy od początku: szybka pobudka oraz pseudo toaleta i już kierowaliśmy się na kanały.  Silniki tyrkotały pełną mocą,  w expressowym tempie znaleźliśmy się na północnej części Krainy Wielkich Jezior Marurskich.  Maszt góra, grot góra i już płynęliśmy pełnym baksztagiem w stronę Wilkas . W między czasie niedługi  postój, który pozwolił nam przeczekać moment najsilniejszego wiatru. Znowu  prognoza pogody Sora Tokara sprawdzila się w 99,9% .