czwartek, 7 czerwca 2012

No poprostu nuda............



Naszego posta mieliśmy umieścić już dawno, ale o czym pisać.
Wiatr - nuda
Słońce - nuda
Deszcz - nuda
....... - nuda
Aż nadszedł ten dzień. Po niedzielnym mega wianiu i wielkich przechyłach dzisiaj wyruszyliśmy około południa. Najpierw kanał i most zegarowy, potem maszt w górę, grot, fok i żeglujemy.
Gdy nagle zatrzeszczało, zaskrzypiało, trach i sztag pękł. Kontrolowany spływ w krzaczory (to nic że żołnierze biegali nieopodal) wspaniała akcja ratownicza naszych chłopaków, cenne rady doświadczonych WOPR-owców i maszt znalazł się na swoim miejscu.
Jest przygoda, jest adrenalina są wspomnienia.

Dziewczyny, Daniel & Robson